sculs
+ My mistake called "..." +
+ Made poniedziałek, 30 czerwca 2008 +
+ At 20:50:30 +
Stukam palcami o blat.
Zeźlona do granic.
Ogień w oczach, krew po łokcie, flaki w charakterze girlandy.
Oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.oż.
Moja mantra.
Jak ja JEJ nie lubię.
Jakąż ONA ma niesamowitą zdolność do irytowania mnie bez mówienia do mnie czegokolwiek.
Bez znania mnie nawet.
I ten jej durny uśmiech.
Cukierkowo-landrynowaty.
Filozofka z Bożej łaski.
komentarze [0]+ My mistake called "Barmnfgh!" +
+ Made poniedziałek, 14 kwietnia 2008 +
+ At 21:17:42 +
B. sux at life.
Oh, she knows it so well.
Miss Gorwood, need yah right now.
I need a nice ass kick to put myself together, and I hope you will be able to help me.
Oh yes, you always was :).
Yet I'm going crazy, I can't put my prioritets in a proper order, I'm just lying in front of dozens unfinished things.
Well, fuck that.
Life become a cruel game wich I didn't chosen. In fact , I was forced to play.
Hahaha, poor me xD!
And yeah, when I'm not crying , I'm laughing like an idiot.I guess its some kind of getting nuts a bit, umhum.
Whatever, over.
komentarze [1]+ My mistake called "Bo jest między nami gra, gra jak świat stara." +
+ Made niedziela, 23 grudnia 2007 +
+ At 21:15:19 +
Hej Ty, który mieszkasz w niebie
Proszę pożycz mi swój grzebień
Przewodniczący Chaos serce ma przebite strzałą
Na koniec tej fanfaronady wyskakuje z mej szuflady
Egzystencjalny paw
Cały rękaw wkładam sobie w usta.
Bueh. Tak jakoś wyszło. Permanentny rozkład emocjonalny.
Bo mię się to w głowie nie mieści, hej.
komentarze [0]+ My mistake called "While the time goes by I will always be..." +
+ Made czwartek, 4 października 2007 +
+ At 18:34:11 +
What does the 'death' truly mean?
Is it the time when soul lefts the body?
I don't think so.We do it perfectly every night, when in our dreams we're
trying to be someone else.
So it must be the moment of the braindeatch. Is it?
No. Cause heart can still beat with help of machines.
Or is it the time when we lost every hope?
No, not exactly. Our hope dies and rises every day. Like a phoenix rising from the ashes.
So , tell me, what is death and were can I find it?
There is no such a thing like 'death', but you can find it in every little piece of life. Lying down on your bed at night, in soulles body rotting, in losing someone you had loved. Only you can call something by the name of 'death'. Death can be a nullity. It can be a soul state. You can be born dead. Like I did.
komentarze [1]+ My mistake called "Pain inside is risng." +
+ Made poniedziałek, 17 września 2007 +
+ At 21:32:58 +
I've lost my battle before it starts
My first breath wasn't done
My spirit's sunken deep into the ground
Why am I alone?
I can hear my heartbeat
Silence's all around
See hate will rise
So don't come closer
Fear your child
Born with a king's heart
But fate fooled me
And changed my cards
None asked if I want it
If I like it
Pain inside is rising
I am the fallen one
A figure in an old game
No joker's on my side
I plunged into misery
I'll turn off the light
And murder the dawn
Turn off the light
And murder the dawn
komentarze [0]+ My mistake called "Per Tyrssons Döttar I Vänge" +
+ Made czwartek, 30 sierpnia 2007 +
+ At 12:00:07 +
Podczas wczorajszego wieczornego spaceru z psem przekopywałam umysł w poszukiwaniu jakiejś makabrycznej historii, która odcisnęła się we mnie w jakiś szczególny sposób.
Jigsaw?
Leatherface?
Hannibal Lecter?
Dirge?
Zombie pana Romero?
Niewątpliwie tak.
Ale jest jedna, niezbyt krwawa, ociekająca makabrą i flakami, która aktualnie świdruje mój mózg i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Per Tyrssons döttrar i Vänge.
Kaller var deras skog.
De sovo en sömn för länge.
Medan skogen han lövas.
Först vaknad den yngsta,
sa väckte hon upp de andra
Sa satte de sig pa sängestock
sa flätade de varandras lock
Sa togo de pa sina silkesklar
sa gingo de sig at kyrkan
Nar som de kommo pa Vänga lid
där mötte de tre vallare
"Säg viljen I bli vallareviv
eller viljen I mistra era unga liv?"
"Ej vilja vi blie vallareviv
hellre vi miste vart unga liv."
De högg deras huvu'n pa björkestock,
sa rann där strax tre källor opp
Kropparna grovo de ner i dy,
kläderna buro de fram till by
När som de kommo till Vänga gard
ute för dom fru Karin star
"Och viljen I köpa silkessörkar,
som nio jungfrur har stickat och virkat?"
"Lös upp edra knyten och lat mig se,
kanhända jag känner dem alla tre."
Fru Karin sig för bröstet slar
och upp till Per Tyrsson i porten hon gar.
Dethaller tre vallare pa var gard
de haver gjort av med döttrarna var."
Per Tyrsson tar sitt svärd i hand
sa högg han ihjäl de äldsta tva
Den tredje fraga han innan han slog:
"Vad heter er fader och mor?"
"Var fader Per Tyrsson ivänge,
var moder fru Karin i Skränge."
Per Tyrsson han gar sig at smedjan,
han lät smida sig järn om midjan
"Vad ska vi nu göra för syndamen?"
"Vi ska bygga upp en kyrka av kalk och sten!"
"Den kyrkan ska heta Kräna."
Kaller var deras skog
"Den ska vi bygga upp sa gärna"
Medan skogen han lövas
Myśle, że co ambitniejsi sobie przetłumaczą.
Log out.
komentarze [0]+ My mistake called "Za wiele dni gdy wiele się dzieje, a niewiele się zmienia." +
+ Made czwartek, 12 lipica 2007 +
+ At 10:53:51 +
Hm, cóż.
Z nie lada przerażeniem zakonotowałam ("Haha, wery klewer słowo...") absolutny brak chęci do czegokolwiek.
Nie tylko u siebie, rzecz jasna.
Indywidua i dziwaki, z którymi mam niewypowiedziany zaszczyt obcować również zdają się rozważać nabycie respiratora i pompy podtrzymującej krążenie.
"To co widzisz w lustrze to nie jest odbicie, to tylko maniera. To nie jest życie."
Dodatkowo jako swoisty bonusik muszę nadmienić, że jako ostatnia ofiara, absolutnie niezdolna do przejścia jakiejkolwiek gry bez kodów, utknęłam w TR: Anniversary na pierwszym bossie. W związku z czym toczę burzliwą walkę z samą sobą: choć raz zagrać uczciwie czy do końca życia zostać marną namiastką gracza?
Tak, w tym momencie możecie zacząć się śmiać.
"Niech się święci czas bez sensu i bez pamięci!"
Okay, zreflektowałam. Szukam kodów na nieśmiertelność ...
The most miserable James Farr fan - Xombie Bast
komentarze [3]+ My mistake called "There's one thing that I need, that makes me feel compleate..." +
+ Made czwartek, 5 lipica 2007 +
+ At 00:00:32 +
Xombiaczana Bastusianna urządza swój komputer.
Mimo, że nadanie tej małej metalowej puszcze dawnego charakteru i nieładu wydaje się łatwe...
Nie jest
Absolutnie nie jest łatwe.
Powiem więcej : jest N_I_E_W_Y_K_O_N_A_L_N_E.
Bezpowrotnie straciłam mój uporządkowany chaos!
...
No dobra...
Dwa dni i będzie po staremu...
komentarze [0]+ My mistake called "Hallelujah" +
+ Made poniedziałek, 25 czerwca 2007 +
+ At 23:42:07 +
It goes like this, the fourth, the fifth, the minor fall, the major lift, the baffled king composing Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelujah
Hallelu - jah
komentarze [0]+ My mistake called "Let the record play..." +
+ Made środa, 20 czerwca 2007 +
+ At 23:07:17 +
"And the record keeps playing,
The same old song..."
Cynic mierzy mnie tymi swoimi czerwonymi ślepiami.
Kiedyś wreszcie skończę Cię kolorować, nie denerwuj się tak...
Nie gap się tak, Cyn!
To tylko ja.
Dziwna i niezwykła.
Jak zwykle.
"I got brass knuckles hanging,
from my neck in my chain..."
Niemoc i brak energii na cokolwiek skutecznie powstrzymuje mnie nawet przed działaniem tak prozaicznym, jak zaparzenie sobie kawy.
"Me, me, I don't wanna fight about it,
I just wanna be about it,
I'm just trying to stay about it..."
Mój folder straszy niedokończonymi szkicami.
Teczka też.
I sterta papierów na biurku również.
"And the record keeps playing,
The same old song..."
Walę, olewam , nazwijcie to jak chcecie.
Odcinam się, poprostu.
Over...
komentarze [0]+ My mistake called "I'm sooo lazy..." +
+ Made niedziela, 17 czerwca 2007 +
+ At 23:05:01 +
Nie mam siły na nic.
Zupełnie.
Nawet na krytykowanie reklam Majloga.
Niech sobie będą.
Leje na to.
Mazgrole coś leniwie na kartce.
Znowu.
Trzecia strona komiksu?
Niestety tak.
A kto to później przerysuje?
Kot, pies, nie mam pojęcia.
Się zobaczy.
Błogie lenistwo nastało w państwie Bastet...
komentarze [3]+ My mistake called "I don't care!" +
+ Made czwartek, 14 czerwca 2007 +
+ At 23:03:35 +
Naprawdę nie obchodzi mnie co sobie o mnie oni wszyscy myślą.
Naprawdę nie obchodzi mnie, że koszmarnie wyglądam z pośpiesznie podkreślonymi kredką oczami.
Naprawdę nie obchodzi mnie, że w ciemno śliwkowym cieniu do powiek też mi źle.
Naprawdę nie obchodzi mnie, że moja fryzura coraz bardziej przypomina włosy Winnony Ryder wcielającej się w rolę Lydii Deetz.
Naprawdę nie obchodzi mnie, że mogłam się bardziej starać.
Ostatnio coraz mniej spraw tak naprawdę mnie obchodzi. Wegetuje sobie z dnia na dzień zupełnie nie mając ochoty na spotkania z ludźmi, którym wcale nie chce mi się powtarzać po raz setny dlaczego jestem zła i zirytowana.
...
Cholera.
Boje się,ze zacznę się powoli stawać emowata.
HOLY CRAP!
komentarze [1]+ My mistake called "" +
+ Made wtorek, 5 czerwca 2007 +
+ At 18:28:33 +
I'm wondering why I got out of bed at all
The morning sun sparkled up my window
And I can't see at all
And even if I could it'd all be too colorful,
But that ghost picture on my wall...
It reminds me that it's not so bad,
It's not so bad.
I slept not enough last night, got work to do,
My head just feels in pain
I forgot History book and there'll be hell today,
I'm late for school again
And then I see my ghosts again
It's not so bad and
It's not so bad...
Push the door, I'm home at last...
And it's not so bad,
Not so bad...
My interpretation of Dido - Thank you
komentarze [0]+ My mistake called "Julce..." +
+ Made poniedziałek, 28 maja 2007 +
+ At 20:41:07 +
Pięć dni po dokładnie czwartej rocznicy śmierci, to właśnie jej chce zapalić waniliową świeczkę.
Dziewczynie, której nie poznałam za życia.
Dziewczynie, której grobu pewnie nigdy nie odwiedzę.
Dziewczynie, która mimo ciężkiej i bolesnej choroby cieszyła się każda sekundą życia. Choćby nawet była to sekunda niewysłowionego bólu.
Dziewczynie tak cudownie spokojnej nawet w obliczu końca.
To dla Ciebie , Julko, ta chwila zadumy i skupienia w zupełnej ciszy.
Stałąś mi się bliska i nauczyłaś żyć tak, by niczego nie żałować. Tak jakby każdy dzień mógł być tym ostatnim.
Nauczyłaś mnie kochać swój "mały świat" takim, jaki jest, choć ja czasem o tym zapominam.
I co najważniejsze.
Nie odeszłaś.
Odżywasz za każdym razem, gdy czytam Twój pamiętnik, żyjesz w każdej jego cząstce. Przeżywam u Twojego boku raz jeszcze wszystkie dni cierpień i radości. W każdej literze, którą napisałas w ostatnim roku swojego życia.
"Testament... wszystkie marzenia - to wszystko, co miałam... oddaj je tym, którzy je kochali... mówisz, że nie masz komu? nie przepraszaj... spal..."
komentarze [0]+ My mistake called "If that ain't a ideal living death, that what the hell it is ?!" +
+ Made środa, 23 maja 2007 +
+ At 20:29:57 +
Tfurczego humoru ciąg dalszy.
Tym razem na pierwszy ogień poszła panna Lynn i jej sadystyczne podejście do otaczającego ją świata.
Od dobrych kilku tygodni próbuję ją rozflasczyć, rzucić na pożarcie zombie tudziez innym jeszcze bardziej groteskowym istotom, a jednak ta mała wredna cholera nie daje się wykończyć.
No, po prostu NIE DAJE.
Zdecydowanie nie napisze ostatniego rozdziału tak szybko jakbym tego chciała...
"Vampires will never hurt you..."
komentarze [0]